Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Szczęść Boże! Dziękuję za Księdza rozważania. Bardzo lubię ich słuchać podczas mszy. I przepraszam, bo mój komentarz nie dotyczy rozważań, tylko oprawy muzycznej. Jak Ksiądz zauważył, oczekujemy na Boże Narodzenie i adwent to nie wielki post. Tymczasem pan organista chyba tego nie rozróżnia. Większość śpiewów brzmi jak pieśni pokutne lub pogrzebowe. Zero radości, mało energii. Tonacje molowe, jeszcze tak ckliwie śpiewane, zupełnie mi nie pasują do tego okresu. Ciężko to śpiewać ze szczerością. To jeden z powodów, dla których ludzie wcale nie śpiewają podczas mszy. Kolejnym powodem pewnie są zbyt wysokie tonacje – trudne szczególnie dla kobiet. Pan organista jest zdolny muzycznie. Potrafi zagrać, śpiewa czysto – to cenne umiejętności. Ale zdecydowanie brak mu ekspresji (to się da nadrobić). A przecież można obniżyć tonację, zaakcentować akordami frazy, nadając rytm i charakter, używać więcej durowych skali – żeby nie było tyle smutku.
Ja jestem na tej parafii gościem i mam zasadę, że się nie wtrącam. Sprawy naprawdę wymagające reakcji proszę kierować do proboszcza
Z organistą kontakt jest trudny. Najlepiej czatować na niego przy wyjściu z chóru po mszy.
Nie jestem tak wyczulony na sprawę muzyki na mszy, jak Pani, może dlatego, że po kilku parafiach jestem szczęśliwy jeśli organista nie fałszuje i nie jest najważniejszy w liturgii. Po zastanowieniu się całkowicie przyznaje Pani rację